|
Więcej można dowiedzieć się dzięki uprzejmości p.Magdy z
Krakowa,która podzieliła się swiomi wrażeniami z tej wycieczki:
"Koszt wycieczki - 450 KN (40 KN autokar Rabac-Rowinj i 410
KN statek Rowinj-Wenecja).
Wyjazd 6 rano )spod recepcji Girandelli) do Rowinj, skąd o 8 odpływa
statek do Wenecji. Z tego co widziałam to Rowinja jest bardzo ładnym
miasteczkiem.
Do Wenecji płynęliśmy 3,5 godziny, do miasta wpływa się od strony
północnej więc widać po prawej stronie plac San Marco, a po lewej
m.in. wyspę z kościołem San Giorgio Maggiore. Statek dopływa do
przystani - San Basilio. Przy odprawie paszportowej obsługa rozdaje
plan Wenecji /za darmo!/. Dalej z przewodnikiem idzie się do placu
San Marco, najpierw wzdłuż brzegu, potem przez most Ponte Academia
nad Canale Grande, dalej wąskimi uliczkami do placu San Marco.
Organizatorzy proponują atrakcje- oczywiście dodatkowo płatne jak
lunch, gondole, taxi wodne, a za darmo można jeszcze zwiedzać fabryczkę
gdzie wyrabiają rzeczy ze szkła. My z tego zrezygnowałyśmy i same
wędrowałyśmy po Wenecji. Byłyśmy na placu San Marco, oglądałyśmy
Palazzo Ducale, most Westchnień itd. Do Bazyliki San Marco nie udało
nam się wejść. Po pierwsze była potworna kolejka /chyba na 3 godziny
stania/, a po drugie żeby wejść do bazyliki trzeba mieć zakryte
kolana i zakryte ramiona, a my oczywiście miałyśmy spodenki i bluzeczki
na ramiączkach.
Za to byłyśmy na wieży widokowej. Koszt wyjazdu i zjazdu - 10 000
ITL. Na górze można robić zdjęcia, widoki przepiękne, można tez
skorzystać z lunet (odpłatnie) Następnie poszłyśmy spacerkiem do
Ponte Di Rialto. Droga do mostu zaznaczona jest strzałkami na budynkach.
Po drodze zjadłyśmy kawałek Pizzy /koszt 6 000 ITL, ale nie dobra
- z mikrofali/.
Przy moście można zrobić drobne zakupy, no i oczywiście zdjęcie
z gondolierem.
Stąd popłynęłyśmy do Ponte Academia tramwajem wodnym. Koszt biletu
za jedną osobę - 6 000 ITL, myśmy jechały we trzy to razem zapłaciłyśmy
15 000 ITL, czyli wyszło na głowę po 5 000 ITL (im większa grupa
kupuje bilet tym taniej). Bilety kupuje się na przystanku w kasie,
potem kasuje się je nim wsiądzie się do tramwaju. Nas nastraszono,
że się zgubimy, że tramwaje się spóźniają, że są kolejki itp. Natomiast
tramwaje pływają punktualnie i bez problemów dotarłyśmy tam gdzie
chciałyśmy.
Na koniec parę cen: mały przewodnik 10 000 ITL, maski małe od 5000
ITL,
kubki ok.10 000ITL, kartki 500, 1 000 ITL, lody /1 gałka/ - 3 000ITL
(chyba?).
Statek z powrotem odpływa o 17, ale trzeba być 20 minut wcześniej
(odprawa paszportowa). Jak się ktoś spóźni to musi wracać do Chorwacji
na własną rękę.
Na statku wszyscy byli zmęczeni, więc siedzieli spokojnie, dużo
osób spało. Włączono telewizory - ponieważ towarzystwo było międzynarodowe
to puszczono filmy z "Jasiem Fasolą". Czas szybko płyną
W Rowinji czekał autokar i ok. 23 byliśmy w hotelu. Wycieczka b.
męcząca.
W hotelu za śniadanie i obiadokolację dostaliśmy suchy prowiant."
Zdjęcia
z wycieczki
|